reklama

czwartek, 19 grudnia 2013

Dobry rollup nie jest zły, czyli diabeł tkwi w szczegółach

Bez reklamy nie ma sprzedaży. Wiadomo. W dobie cięć kosztów i tzw. „ciężkich czasach”, często zdarza się tak, że klienci szukają, jak najtańszych rozwiązań. Stąd często słyszę pytanie: Chcę kupić tani, ale dobry rollup.

Pytanie zasadne, koszty w każdej firmie to sprawa numer jeden. Chciało by się odpowiedzieć, że tanie rzeczy nie są dobre a dobre rzeczy nie są tanie. Tylko, czy to zachęci klienta do zakupu, śmiem wątpić. Ja z reguły pytam o budżet. Skoro ma być tanio to znaczy ile ma ten rollup kosztować?

Dlaczego tak? 

Dlatego, że cena nie może być jedynym wyznacznikiem przy zakupie tego typu systemu. Dlaczego? Dlatego, że rollup jest autopromocją firmy, która na nim promuje markę lub swoje produkty. Dlaczego? Dlatego, że chyba nikt nie chce, aby jego rollup przechylał się do przodu, do tyłu, był pomarszczony, albo oparty o ścianę, bo nie „trzyma” pionu. W dodatku wydrukowany na materiale, który wygląda bardzo nieestetycznie.

Czy to zachęca do zakupu? 

Z reguły zależy to od budżetu i nastawienia do tego typu marketingowych działań. Spotkałem się z różną reakcją, zwykle nastawienie do promocji po moich argumentach się zmienia. Wszak dobry rollup wcale nie musi dzisiaj oznaczać tego, że jest drogi. Za to w ostatecznym rozrachunku, wszyscy zainteresowani są zadowoleni. Stąd sugerujemy zakupy rollup'ów z serii lux.

My z tego, bo cieszy się nasz klient. Nasz klient, gdyż promuje się na nośniku, który nie przynosi mu wstydu. Odbiorca marki, czy produktu naszego klienta, dlatego, ze widzi, iż jest poważnie i profesjonalnie traktowany przez firmę, która dba nawet o takie drobne rzeczy, jak reklama na dobrym jakościowo rollupie. Dlatego warto rozważyć zakup lepszego nośnika. Dla dobra swojej firmy.

Jak się okazuje dobry rollup nie jest zły, a diabeł, jak zwykle tkwi w szczegółach.

Prześlij komentarz