reklama

niedziela, 26 maja 2013

Czas pracy: przerwa na papierosa?


Przeprowadzając rekrutację, pracodawca nie może pytać kandydatów o ich stosunek do palenia tytoniu. W efekcie zdarzyć się może, że tuż po zatrudnieniu nowego pracownika, pracodawca zmierzyć się będzie musiał z problemem tak zwanych przerw „na papierosa”. Zważywszy, że osoba uzależniona wypala co najmniej jednego papierosa na dwie godziny, może to stać się dla niektórych pracodawców nie lada kłopotem. Czy pracodawca ma jakieś instrumenty, pozwalające mu się sprzeciwić przerwie „na papierosa”?

Czas pracy: przerwa na papierosa?Odpowiedź na to pytanie zależy od charakteru pracy, jaką wykonuje pracownik. Pracodawca może co do zasady zakazać pracownikom samowolnego przeznaczania czasu pracy na przerwy „na papierosa”. Kodeks pracy ani inne obowiązujące akty prawne nie przewidują tego typu przerw. Możliwe są jednak inne przerwy, które pracownik może dla tego celu wykorzystać, przy czym jedna kategoria pracowników zdecydowanie częściej może sobie pozwolić na przerwę „z papierosem”.

/ WavebreakmediaMicro - Fotolia.com
Czytaj dalej-------------->




Zgodnie z art. 134 kodeksu pracy (Dz. U. z 1998 roku, nr 21, poz. 94 – tekst jednolity, z późn. zm., dalej jako: „k.p.”), jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy. Przerwa ta przysługuje każdemu pracownikowi w wybranym przez siebie momencie w czasie dnia pracy. Szczegóły dotyczące momentu skorzystania z tej przerwy mogą zostać zawarte w odpowiednich postanowieniach regulaminu pracy. Regulacja ta nie dotyczy jednak pracowników zarządzających zakładem pracy w imieniu pracodawcy (w rozumieniu art. 128 § 2 pkt 2 k.p.), a których czas pracy w sposób naturalny jest nieco bardzie elastyczny. 

Pracownikom, którzy pracują przy obsłudze monitora ekranowego, oprócz przerwy o której mowa powyżej, przysługuje również 5-minutowa przerwa, po każdej godzinie pracy, którą wlicza się do czasu pracy (§ 7 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy I Polityki Socjalnej z dnia 1 grudnia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe; Dz. U. z 1998 roku, nr 148, poz. 973). Przerwy te nie podlegają łączeniu, to znaczy, że pracownik, który nie skorzysta z przysługującej mu przerwy – przykładowo – po jednej godzinie pracy, nie może wyjść na 10-munutową przerwę po drugiej godzinie pracy. W takim wypadku przysługuje mu znów tylko 5-minutowa przerwa.

Poza dwoma rodzajami przerw, o których mowa powyżej, a które mają dla pracodawcy charakter obligatoryjny, kodeks pracy przewiduje przerwę fakultatywną, której wprowadzenie zależy od pracodawcy. Zgodnie zatem z treścią art. 141 § 1 k.p., pracodawca ma możliwość wprowadzenia jednej przerwy w pracy niewliczanej do czasu pracy, w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut, przeznaczonej na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych. Przerwa godzinna może zostać wprowadzona w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy (art. 141 § 2 k.p.).

W związku z tym, pomimo braku konkretnych unormowań odnośnie przerwy „na papierosa”, korzystając z przysługujących pracownikowi przerw i samemu decydując o sposobie ich spędzenia, pracownik bez przeszkód może wykorzystać je na palenie tytoniu, jeśli oczywiście istnieje przeznaczone do tego miejsce.

źródło: eGospodarka
Prześlij komentarz